Babka ziemniaczana robię wtedy, kiedy mam ochotę na coś naprawdę domowego. Bez kombinowania, bez biegania po sklepach, a z takim fajnym poczuciem, że na stole ląduje konkretna kolacja, a nie „coś na szybko”.
Najlepiej sprawdza się jako jedzenie dla całej rodziny. Zapach podczas pieczenia sam ściąga wszystkich do kuchni, a z piekarnika wyciągasz naczynie, które aż się prosi, żeby postawić je na środku stołu. Łatwo się kroi, trzyma kształt, jest sycąca, ale nie ciężka — i to jest ten typ dania, o które domownicy proszą „zrób jeszcze raz”.
Jeśli szukasz więcej pomysłów na to, co ugotować po pracy, zajrzyj do naszej ściągi z daniami na kolację.

Babka ziemniaczana z mięsem mielonym
Składniki
- 1 kg ziemniaki Najlepiej sprawdzą się mączyste odmiany.
- 2 szt. jajka Świeże jajka dadzą delikatniejszą strukturę.
- 2 szt. cebule Podkręcą aromat całego dania.
- 300 g mięso (wieprzowina lub wołowina) Zmielone na mięso mielone.
- 2 łyżki olej roślinny Do natłuszczenia formy.
- do smaku sól Dopraw porządnie — ziemniaki lubią sól.
- do smaku pieprz czarny Może być mielony albo świeżo tłuczony.
Sposób przygotowania
- Obierz ziemniaki i zetrzyj na tarce o grubych oczkach.
- Cebulę posiekaj i podsmaż na patelni na złoto.
- Dopraw solą i pieprzem do smaku, dokładnie wymieszaj.
- W dużej misce połącz starte ziemniaki, cebulę, mięso i jajka. Możesz też ułożyć wszystko warstwami: na spodzie i na wierzchu ziemniaki, a w środku mięso z cebulą.
- Natłuść formę do zapiekania olejem i przełóż do niej masę.
- Piecz w piekarniku nagrzanym do 180°C przez 60 minut.
- Po upieczeniu odstaw na 10 minut, a potem pokrój na porcje.
Uwagi
Private Notatki
Przetestować ten przepis?
Let us know how it was!
Przy babce ziemniaczanej sporo robi też naczynie do pieczenia. Materiał i kształt formy wpływają na to, czy wszystko dopiecze się równo i czy złapiesz apetyczną skórkę bez przesuszenia. Konkretne porównania i podpowiedzi zebrałam w osobnym materiale o wyborze naczyń do zapiekania ziemniaków.

Babka ziemniaczana to jedno z tych dań, które zawsze ratują sytuację. Kiedy nie chce się układać menu na pół wieczoru, ale jednocześnie ma się ochotę zjeść normalnie, a nie „coś przegryźć”.
Często robię od razu na 2–3 dni. Dobrze się odgrzewa, następnego dnia nie traci smaku i spokojnie robi za obiad albo kolację. Dla mnie to jedna z najwygodniejszych domowych opcji.
Takich przepisów zwykle nie wyszukuje się w internecie co tydzień — one krążą między ludźmi. Od mamy, od babci, od koleżanki z pracy, od sąsiadki. Za każdym razem trochę inne, ale sens zostaje ten sam.
Lubię w niej to, że babka ziemniaczana nie próbuje być „modna”. Po prostu jest. Konkretna, zrozumiała, bez zbędnych ozdobników. I właśnie dlatego tak łatwo się do niej wraca.
Odpowiedzi