
Panna cotta — delikatny deser bez pieczenia
Składniki
- 500 ml Śmietanka kremówka Najlepiej 30–36% — wtedy smak i konsystencja są naprawdę „panna cotta”.
- 100 g Cukier Ilość możesz dopasować do smaku.
- 1 łyżeczka Wanilia Najlepiej naturalna wanilia albo porządny ekstrakt.
- 10 g Żelatyna w listkach Wcześniej namocz w zimnej wodzie.
- 200 g Śmietana Doda przyjemnej, kremowej „miękkości”.
Sposób przygotowania
- Namocz żelatynę w listkach w zimnej wodzie przez 10 minut. Potem odciśnij i delikatnie podgrzej, tylko do rozpuszczenia.
- Do rondelka wlej śmietankę kremówkę, wsyp cukier i dodaj wanilię. Podgrzewaj na średnim ogniu, mieszając, aż cukier się rozpuści (nie doprowadzaj do wrzenia).
- Dodaj rozpuszczoną żelatynę do śmietankowej mieszanki i dokładnie wymieszaj, aż masa będzie jednolita.
- Zdejmij rondelek z ognia, dodaj śmietanę i jeszcze raz wymieszaj do gładkości.
Przelej masę do foremek lub szklanek i wstaw do lodówki na ok. 4 godziny (albo do pełnego stężenia).
Uwagi
Private Notatki
Przetestować ten przepis?
Let us know how it was!Panna cotta to jeden z tych deserów, które wyglądają na „restauracyjne”, a w praktyce robi się je zaskakująco prosto. Trzeba tylko dobrze podgrzać śmietankę, nie zagotować żelatyny i dać całości spokojnie stężeć. Tyle.
Lubię ją robić, kiedy mam ochotę na coś słodkiego, ale bez ciężkiego pieczenia i bez sterczenia przy piekarniku. Jest lekka, nie dobija po kolacji i fajnie domyka wieczór. No i to ten typ deseru, który nawet w najprostszej wersji wygląda schludnie i „dorosło”.
Zostaw komentarz
Smakuje Ci ten przepis? Daj znać w komentarzu, jak wyszło i jakie masz swoje patenty!
Lekkie desery świetnie pasują do nowoczesnego menu na przyjęcie.
Panna cotta to mój „deser bez bólu głowy”. Możesz zrobić ją wcześniej, wstawić do lodówki i wyjąć dokładnie wtedy, kiedy trzeba. Bez biegania, bez nerwów przed podaniem.
Najlepiej wchodzi po porządnej kolacji, kiedy już nie ma ochoty na nic ciężkiego. Lekka, równa, konkretna — dokładnie o to chodzi.
Lubię desery, które nie próbują imponować komplikacją. Panna cotta trzyma się na precyzji i balansie. Zrobisz spokojnie i uważnie — działa. Przesłodzisz, przegrzejesz śmietankę albo żelatynę — i czar pryska.
Takie przepisy fajnie uczą cierpliwości. Żeby nie gonić, tylko robić prosto, ale dokładnie. I to jest (serio) jedna z bardziej przydatnych kuchennych umiejętności.
Jeśli znowu wieczorem pojawia się pytanie, co ugotować bez zbędnego zamieszania, mam też osobną listę dań, które dobrze sprawdzają się w tygodniu.

Odpowiedzi