Pasta Amosowa z żurawiną to doskonały sposób na energetyczne rozpoczęcie dnia. Połączenie pasty z żurawiną nadaje tej potrawie interesujący i niecodzienny smak. Żurawina wprowadza intensywność smaku i aromatu, a sama pasta stanowi świetną bazę dla lekkiego i zdrowego początku dnia.
Po zmieleniu mieszanka jest włóknista, lekko lepka. Jeśli suszone owoce mają różną wilgotność, masa może się zbrylać, co utrudnia mieszanie z miodem.
Suszona żurawina zachowuje się inaczej niż morele czy rodzynki. Jest bardziej zwarta, kwaśniejsza, czasami słodzona. Daje wyraźniejszy smak i lekko zagęszcza masę.
Kwasowość należy utrzymać w ryzach — nie przesadzaj z cytryną. Inaczej masa stanie się rzadsza i wodnista, co może prowadzić do rozwarstwienia w słoiku.
Częstym błędem jest użycie zbyt rzadkiego miodu plus wilgotne suszone owoce. Taka pasta się rozpływa, trudno ją rozsmarować i szybciej się psuje.


Pasta Amosowa z żurawiną
Składniki
- 200 g morele suszone
- 150 g rodzynki
- 200 g śliwki suszone
- 150 g żurawina suszona
- 200 g orzechy włoskie
- 200 g miód naturalny
- 1 szt. cytryna
Sposób przygotowania
- Przygotuj suszone owoce. Przebierz morele, rodzynki, śliwki i żurawinę – usuń ogonki, pestki, przypadkowe twarde kawałki. Jeśli owoce są lepkie lub mają kurz – przepłucz je krótko w durszlaku ciepłą wodą. Ważne, aby nie namoczyć, a tylko zmyć powierzchowne zabrudzenia. Następnie rozłóż w jednej warstwie na ręczniku i pozwól im wyschnąć do suchej powierzchni: jeśli będą mokre z zewnątrz, pasta stanie się wodnista i rozwarstwi się w słoiku.
- Wyrównaj wilgotność, jeśli owoce są przesuszone. Kiedy morele lub śliwki są twarde jak podeszwa, maszynka rwie je włóknami i ciągnie za nożem, zamiast kroić. W takim przypadku lepiej zrobić krótkie „zmiękczenie”, a nie długie namaczanie: zalej suszone owoce bardzo ciepłą wodą na 3–5 minut, od razu odlej i dobrze osusz. Chodzi o to, aby środek stał się bardziej podatny, ale bez dodawania nadmiaru wody.
- Przygotuj orzechy. Przebierz orzechy włoskie i powąchaj – każda goryczka lub stęchlizna potem wyjdzie w gotowej paście. Jeśli orzechy są surowe i miękkie, podsusz je 8–10 minut w piekarniku (nie przypiekaj na kolor) lub na suchej patelni, a następnie całkowicie ostudź. Ciepłe orzechy w miodzie zachowują się jak gąbka: oddają tłuszcz, a masa staje się „śliska”, jakby nasmarowana.
- Pokrój większe kawałki przed maszynką. Morele i śliwki lepiej pokroić na 2–3 części. W ten sposób maszynka działa równiej, nie „żużuje” długo jednej bryły i nie przegrzewa mieszanki. Przegrzewanie to nie dramat, ale tekstura staje się bardziej lepka i ciemniejsza, a smak bardziej płaski.
- Przepuść wszystko przez maszynkę w odpowiedniej kolejności. Robię tak: najpierw trochę orzechów, potem część suszonych owoców, znowu orzechy, znowu owoce. Orzechy działają jak „szczotka” – podchwytują lepkie kawałki i pomagają nożowi kroić, a nie ciągnąć. Żurawinę lepiej wymieszać z rodzynkami lub morelami przed mielenie, bo sama czasami wydostaje się grudkami.
- Sprawdź teksturę od razu po zmieleniu. Masa powinna być włóknista, ziarnista, ale zebrana. Jeśli się rozpada jak mokry piasek – suszone owoce były za suche lub za dużo orzechów. Jeśli błyszczy i ciągnie się nitkami – owoce były zbyt wilgotne lub miodu później trzeba będzie dodać ostrożnie.
- Dodaj miód stopniowo, nie wylewaj od razu. Przełóż zmieloną masę do dużej miski. Dodaj najpierw ⅔ miodu i zacznij mieszać. Nie „przemieszaj kilka razy” – dokładnie wymieszaj: podnosząc z dna, ugniatając, rozrywając grudki. Miód powinien otulić włókna, ale nie przekształcić masy w kremową pastę. Po 2–3 minutach mieszania zobaczysz, czy musisz jeszcze dodać: jeśli masa jest sucha i się kruszy – dodaj stopniowo; jeśli już lepka i błyszcząca – zatrzymaj się.
- Pozwól masie odpocząć 10–15 minut i wróć do niej. To drobiazg, ale decyduje o konsystencji. W tym czasie suszone owoce wchłoną miód, a konsystencja stanie się bardziej zwarta. Po przerwie ponownie wymieszaj przez minutę. Często w tym momencie okazuje się, że dodatkowy miód nie jest potrzebny.
- Jeśli dodajesz cytrynę – zrób to technicznie poprawnie. Jeśli chcesz lżejszy, „podciągnięty” smak, dodaj tylko skórkę (drobna tarka) – daje aromat bez wody. Sok – bardzo oszczędnie: zacznij od 1 łyżeczki, wymieszaj i sprawdź. Cytryna szybko rozrzedza masę, a w słoiku potem może wydzielać się płyn. Lepiej dodać mniej niż za dużo.
- Wyreguluj konsystencję, jeśli coś poszło nie tak (od razu w misce). Jeśli zbyt rzadko: dodaj trochę więcej mielonych orzechów lub zmiel garść orzechów i domieszaj – wchłoną nadmiar lepkości.Jeśli zbyt sucho i się kruszy: dodaj 1–2 łyżki miodu i wymieszaj, a następnie daj odpocząć.Jeśli zlewa się i nie chce się połączyć: owoce o różnej wilgotności – po prostu mieszaj dłużej, czasami pomaga przyciskanie łyżką do ścianek miski.
- Zapakuj do słoika bez pęcherzyków powietrza. Słoik powinien być suchy. Przekładaj pastę partiami i każdy warstwę ubijaj łyżką. Nie dla estetyki – bez powietrza wewnątrz masa jest stabilniejsza, nie wysycha na wierzchu i mniej „chodzi” pod względem wilgotności. Na górze wyrównaj, ale bez połysku – po prostu aby nie było pustek.
- Pozwól paście dojrzeć w lodówce. Wstaw do lodówki na co najmniej 6–8 godzin, najlepiej na dobę. W tym czasie struktura „osiada”: włókna pęcznieją, miód się rozprowadza, kwasowość żurawiny staje się bardziej wyrównana. Następnego dnia pasta prawie zawsze jest gęstsza i spokojniejsza w smaku niż od razu po przygotowaniu.
Uwagi
Private Notatki
Przetestować ten przepis?
Let us know how it was!Uwielbiam tę wersję za jej teksturę — jest gęstsza niż klasyczna. Żurawina nadaje lekko ziarnisty charakter, dzięki czemu masa nie jest całkowicie jednorodna. To w porządku, a nawet lepiej, bo lepiej czuć strukturę.
Najlepiej użyć gęstego miodu. Cieczy rozmywa smak i sprawia, że masa staje się śliska. Zawsze dobieram proporcje na wyczucie, nie według tabeli.
Nie warto robić kremu. Blender przegrzewa suszone owoce, co powoduje wydzielanie nadmiaru soku. Wtedy pasta szybciej ciemnieje i staje się lepiąca.
Przez maszynkę do mięsa tekstura jest bardziej stabilna. I smak jest bardziej jednolity.

Odpowiedzi